Ale jak może to robić matce? Całe życie go wychowywałam, dawałam z siebie wszystko. A teraz, na starość, zostałam bez pieniędzy i bez pomocy

Każdy chce, aby jego dzieci były wsparciem na starość, pomagały mu w trudnych chwilach.

Niestety, czasami wszystko idzie źle. Wygląda na to, że żyłaś zgodnie ze swoim sumieniem i starałaś się prawidłowo wychować swoje dziecko ale coś nie wyszło. Nasza czytelniczka ma nieco inną sytuację. Tydzień temu została zaskoczona zapowiedzią ślubu swojego syna.

“Adam przyszedł do mnie ze wspaniałą wiadomością. “Żenię się z Julią” – powiedział. “Życzę mojemu synowi szczęścia, ale tak po prostu żenię się? W dzisiejszych czasach nikt tak nie robi, przez jakiś czas żyją razem,  przyzwyczajają się do siebie. A potem biorą ślub. Rozumiem, że Adam zrobi wszystko co Julia zapragnie.

Poznali się pół roku temu. Julia jest bez grosza. Przyjechała ze wsi do miasta na studia. I tak Adam dał się nabrać. Ona chciała mieszkać osobno, więc Adam przyszedł do mnie. Mam mieszkanie, które wynajmuję lokatorom. Tam chcą się wprowadzić. Problem w tym, że żyję z pieniędzy najemców. Mam 54 lata i nie będę miała emerytury, bo nie mam wystarczającego stażu pracy. Pracowałam  tu i tam, ale nigdy nie miałam oficjalnej pracy na umowę, zawsze na czarno.

Wychowywałam syna sama. Jego ojciec pił, więc wniosłam pozew o rozwód, gdy Adam miał 6 lat. Mój mąż był odnoszącym sukcesy biznesmenem, ale nie spędzał czasu z rodziną. Po rozwodzie zamieszkałam z matką. Mój mąż zmarł z powodu alkoholizmu i zgodnie z jego wolą mieszkanie należy do syna.

Wyremontowałam to mieszkanie, zaczęłam wychowywać syna, zapisałam go na różne zajęcia. Mieszkaliśmy we trójkę. Po 10 latach zmarła moja matka. Z trudem dochodziłam do siebie, ale nigdy nie poszłam do pracy. Zaczęłam wynajmować mieszkanie  męża i oszczędzać pieniądze na edukację syna. Zawsze wydawałam pieniądze na Adama. W moim wieku trzeba płacić tylko rachunki za media i nie potrzeba wiele na jedzenie. Byłam więc pewna, że wystarczy mi pieniędzy.

A teraz Adam wprawił mnie w osłupienie. Pracuje, niedługo skończy 30 lat i już jest pod obcasem swojej ukochanej. Doskonale wie, że żyję za pieniądze z wynajmu mieszkania. Moje zdrowie nie pozwala mi iść do pracy, ni i  kto by mnie zatrudnił, starą babę?

Zaproponowałam im, żeby zamieszkali ze mną w dwupokojowym mieszkaniu, ale on nie chce o tym słyszeć. Mówi, że zgodnie z prawem mieszkanie należy do niego. I ma rację. Ale jak może to robić matce? Całe życie go wychowywałam, dawałam z siebie wszystko. A teraz, na starość, zostałam bez pieniędzy i bez pomocy”.

Jak myślisz, co ta kobieta powinna zrobić ?

Rate article
Wyznaj Sekret
Ale jak może to robić matce? Całe życie go wychowywałam, dawałam z siebie wszystko. A teraz, na starość, zostałam bez pieniędzy i bez pomocy