Los dał mi szansę bym spotkał kobietę moich marzeń. Stało się to trzy lata temu. Na początku wszystko było świetnie, ale potem przyznała się, że ma dziecko z poprzedniego związku.
Na początku spędzaliśmy razem czas, a potem dołączył do nas jej syn.
Jej były mąż nie płaci alimentów i nie spotyka się z dzieckiem.
Na początku nawet nie drążyłem tego tematu, ale teraz zdałem sobie sprawę, że prawie połowa moich dochodów idzie na czyjeś dziecko. Nie możemy się zrelaksować, pozwolić sobie na wyjście do restauracji czy zaoszczędzenie pieniędzy.
Ostrzegłem moją ukochaną, że nie zamierzam w pełni sponsorować jej syna. Powinniśmy zaangażować biologicznego ojca w sprawy finansowe.
Moja żona ignoruje moje słowa. Jak mogę do niej dotrzeć?
Możesz myśleć, że jestem samolubny, ale nie chcę poświęcać się dla chłopca, na którym tak naprawdę mi nie zależy.
Czy potępiasz moje działania?




