Mój mąż mówi, że jestem zaniedbana, nie jest zadowolony z mojego wyglądu.

Opowiem historię mojej przyjaciółki. Ma na imię Anna i ma 35 lat oraz trójkę dzieci. Spotkałyśmy się na placu zabaw i opowiedziała mi “zabawną ” historię ze swojego życia.

Poznaliśmy się na portalu randkowym, szybko zaprosił mnie na spotkanie, chodziliśmy na spacery, do kina, do kawiarni. Miesiąc później przedstawił mnie swojej mamie, a ja byłam taka szczęśliwa, miałam już 30 lat i nadal byłam singielką. A tu taki szybki rozwój wydarzeń, a facet był przystojny, wysoki, miał dobrą pozycję i dobrą pensję.

I tak, sześć miesięcy później pobraliśmy się, byłam bardzo szczęśliwa. Mój mąż jest dobrym człowiekiem, moja teściowa jest wspaniała, zawsze po mojej stronie w przypadku nieporozumień, często mi pomaga. Po roku urodził się nasz najstarszy i od tego czasu jestem na urlopie wychowawczym.

Postanowiliśmy nie dawać dzieci do przedszkola, żeby zaoszczędzić pieniądze, sama prowadzam je na różne zajęcia. Rozmawiam z dziewczynami, które również zabierają tam swoje dzieci, więc mam z kim porozmawiać. Mam tyle do zrobienia, że jestem zmęczona przez cały dzień. Czasami wydaje mi się, że nie mam chwili dla siebie, ale moja waga wcale nie spadła od porodu. Przed ślubem ważyłam 49 kilogramów, a teraz ważę 80! Możesz to sobie wyobrazić! Nie mogę patrzeć na siebie w lustrze! Jestem świnią! Nie mogę nawet kupić sobie normalnych ubrań i bielizny, czuję się jak słoń. Myślałam, że będę uprawiać sport, tak jak wcześniej chodziłam na siłownię 3 razy w tygodniu, zanim wyszłam za mąż, ale teraz nie mam na to czasu, a gdy ćwiczę w domu to dzieci mi przeszkadzają. Czy możesz sobie wyobrazić, że kiedyś czule nazywał mnie niedźwiadkiem, mówiąc, że kocha mnie taką, jaka jestem, a teraz mówi, że jestem zaniedbana, nie jest zadowolony z mojego wyglądu, wstydzi się pokazać mnie innym.

Wybuchnęłam płaczem i poczułam do niego urazę. Jakby to była moja wina, że taka jestem. Nie mam  nawet z czego zapłacić za kosmetyczkę, zapisać się na siłownię z trenerem i tak dalej, bo wszystkie moje pieniądze idą na trójkę moich dzieci. Mam tylko jedną pociechę  w mojej teściowej, ona zawsze jest po mojej stronie, nie pozwoli mu odejść do innej dziewczyny. Więc powiedz mi, co mam zrobić?

Siedziałam tam i nie wiedziałam, co powiedzieć. Albo powiedzieć, że powinnam bardziej kochać siebie, albo powiedzieć, że jej mąż jest dupkiem, albo, że powinna uciec od nich wszystkich. Ale jedna rzecz była jasna: ona musi coś zmienić w swoim życiu, w przeciwnym razie zaraz będzie ważyła 100 kg….

Rate article
Wyznaj Sekret
Mój mąż mówi, że jestem zaniedbana, nie jest zadowolony z mojego wyglądu.