Poszukiwanie szczęścia jest prawdopodobnie jednym z najbardziej fascynujących i zaciekłych ludzkich dążeń. Szukamy go w rzeczach i miejscach, w innych ludziach i zjawiskach, ale często przeoczamy jedną rzecz. O tym właśnie jest nasza krótka, ale bardzo mądra i pouczająca przypowieść.
Dawno, dawno temu bogowie zebrali się i postanowili ukryć szczęście przed ludźmi. Ale gdzie najlepiej je ukryć? Tutaj niebiańscy byli podzieleni.
Pierwszy zasugerował:
– Ukryjmy je na najwyższej górze świata.
– Ludzie to silne i uparte stworzenia. Prędzej czy później ktoś będzie chciał i zdobędzie ten szczyt i znajdzie tam szczęście, a inni dowiedzą się o tym od niego.
Inny powiedział:
– Ukryjmy szczęście na dnie morza!
Ale inni bogowie nie pochwalili tego pomysłu:
– Nie powinniśmy zapominać, że ludźmi kieruje ciekawość. Stworzą urządzenie do pływania pod wodą, a potem znajdą tam szczęście!
Wtedy jeden z wszechmocnych wpadł na nowy pomysł:
– Dlaczego wszyscy jesteśmy ograniczeni do Ziemi? Ukryjmy nasze szczęście na innej planecie, daleko od Ziemi!
– Nie, ta opcja również nie działa. Ludzie są wystarczająco sprytni, aby wynaleźć statek międzygwiezdny do podróżowania po światach, a wtedy będą mogli dostać się na planetę, na której ukryte jest szczęście.
Najstarszy i najmądrzejszy bóg przysłuchiwał się ich kłótniom, po czym przemówił: Mam rozwiązanie naszego problemu!
– A co to jest? zapytali pozostali.
– Ukryjemy szczęście w ludziach. Będą nieustannie szukać go gdzie indziej, ale nawet nie pomyślą, by zajrzeć w głąb siebie!
Inni bogowie zgodzili się z jego pomysłem. Od tego czasu ludzie spędzają całe życie szukając szczęścia wszędzie, nie wiedząc nawet, że jest ono ukryte w nich samych!




