Nie chcę wychować syna na dżentelmena, który będzie wykorzystywany przez bezczelne księżniczki!

Wszyscy wiemy, że chłopcy powinni być dobrze wychowywani i wyrastać na prawdziwych mężczyzn i dżentelmenów, i że należy to robić od najmłodszych lat, ale są pewne sytuacje i pewne dziewczęta, które wykluczają bycie  dżentelmenem. Dziś porozmawiamy o jednej z takich sytuacji.

Przyszliśmy z synem do centrum rozrywki dla dzieci: hokej stołowy, strzelanki na dużym ekranie, samochody i różne tego typu atrakcje. Włożyłam pieniądze do automatu, wysłałam go do zabawy i usiadłam przy stoliku, aby napić się kawy i pilnować soku mojego syna.

– Wiktoria? Minęły lata !

Odwróciłam się i zobaczyłam kobietę w wieku około 35 lat, pulchną, w jaskrawym makijażu, ubraną w krótką sukienkę i żółty, niemal kwaśny naszyjnik. Trzymała za rękę dziewczynkę w wieku około 6 lat w stroju bardzo podobnym do matki i uśmiechała się radośnie.

Nie rozpoznałam jej. I jej to powiedziałam.

– Daj spokój, mówisz poważnie? Wyszłam za mąż za twojego kuzyna.

Pamiętam. Daleki krewny miał taką żonę. Jednak jej imię zaginęło w czeluściach mojej pamięci, a ona sama się nie przedstawiła, a raczej nie przypomniała.

Kobieta usiadła przy moim stoliku, posadziła swoją córkę obok mnie i przedstawiła mnie dziewczynce jako ciotkę. Kobieta mówiła dalej, a mnie kręciło się w głowie od ilości słów, które wypowiadała.

Kiedy zaczęła oczerniać swojego byłego męża, ojca dziewczynki o pięknym imieniu Angelina, poprosiłam ją, żeby przestała. Wzdrygnęła się i powiedziała:

– Nic dziwnego, że nie chcesz słuchać. Ręka rękę myje!

Nie rozumiałam, kto kogo myje. Rozpraszał mnie mój syn, który przybiegł po picie.

– Mamo, tam jest taka fajna maszyna! Moja misja jest wstrzymana, potrzebuję więcej pieniędzy!

– Chodźmy, dołożę – przeprosiłam panią i poszliśmy.

Mój syn wrócił ze mną, żeby dokończyć sok.

– Lubisz się bawić?  kobieta uśmiechnęła się słodko, zwracając się do mojego syna.

Przytaknął. Następnie wskazała na swoją córkę:

– Weź ze sobą Angelinę, razem będziecie się lepiej bawić!

Mój syn spojrzał na mnie, a ja wzruszyłam ramionami, pozostawiając mu decyzję.

Angelina też potrzebuje pieniędzy, bez tego nic nie zadziała – wydał werdykt mój syn.

– Zapraszasz ją, więc, jak dżentelmen, zapłacisz za was oboje , wyjątkowo nieprzyjemna osoba uśmiechnęła się ponownie i zwróciła się do mnie:

– Chłopców trzeba uczyć dżentelmeństwa od dziecka, inaczej wyrastają na palantów. Nie musisz szukać  daleko – weź ojca Angeliny.

Mamo, idę! Misja czeka!  Mój syn pobiegł.

Angelina, pospiesz się i dogoń chłopca!  – powiedziała znajoma, popychając dziewczynkę w kierunku placu zabaw.

Postanowiłam interweniować i skierowałam ją w stronę kasy biletowej. Natychmiast rozległo się gdakanie, przepraszam, inaczej tego nazwać nie mogę:

Dlaczego? Angelina idzie z osobą towarzyszącą! Jest dziewczyną, niech chłopcy za nią zapłacą.

– Syn nie chce płacić za twoją córkę. I nie ma takiego obowiązku.

Wysłuchałam kolejnej tyrady tej pani. Okazuje się, że źle wychowuję swoje dziecko. Jej zdaniem powinnam od dzieciństwa wbijać mu do głowy, że powinien oddawać wszystko, co ma, pierwszym napotkanym dziewczynom. Jak wygodnie jest wychowywać dojną krowę dla pokolenia księżniczek, za które chłopcy muszą płacić.

– Wychowywanie córki w duchu “to dziewczynka, niech chłopcy za nią płacą” ma wiele konsekwencji w postaci zmniejszonej odpowiedzialności społecznej. Jeśli chcesz, by chłopcy byli wychowywani na dżentelmenów, wychowaj swoją dziewczynę na prawdziwą damę. Do widzenia! – powiedziałam do byłej żony mojego dalekiego krewnego.

Muszę wychować dżentelmena. Tak, oczywiście, że tak. Żeby później jakaś Angelina, wychowana przez podobną bezczelną matkę, mieszała mu w głowie? Nie ma mowy! Nie chcę!

Co o tym myślisz? Kto ma rację, matka chłopca czy dziewczynki? Napisz do nas w komentarzach!

Rate article
Wyznaj Sekret
Nie chcę wychować syna na dżentelmena, który będzie wykorzystywany przez bezczelne księżniczki!