Moja teściowa zaskoczyła mnie swoim niespodziewanym czynem

Po byłym mężu odziedziczyłam tylko teściową. Byliśmy z Andrzejem razem ponad 10 lat, mieliśmy wspaniałą córkę, ale jego ciągły alkoholizm zmusił mnie do odejścia od niego. Po rozstaniu widzieliśmy się nie więcej niż 5 razy. Od tego czasu minęło 15 lat. Nasza córka jest już dorosła, wyszła za mąż i mieszka w innym mieście. Często odwiedza mnie ze swoim mężem. Mamy bardzo dobre relacje z moim zięciem. Moja córka nie kontaktuje się z ojcem. Przez cały ten czas nie okazywał jej  zainteresowania, a ona miała mu to za złe.

Pewnego dnia dostałam telefon, że mój były mąż zmarł. I nie było nikogo, kto mógłby go pochować. Miał tylko starą matkę. Zajęłam się wszystkimi sprawami związanymi z pogrzebem. Moja córka i jej mąż bardzo mi pomogli. Było tylko jedno pytanie – co zrobimy z  babcią? Miała trudny charakter i nigdy nie miałyśmy dobrych relacji. Często się kłóciłyśmy, ona nie mogła zaakceptować mnie w swojej rodzinie. Zawsze powtarzała, że marzy o zupełnie innej synowej. Mieszkała sama,  nie wychodziła z domu,  Andrzej zapewniał jej jedzenie i wszystko, czego potrzebowała.

Myśleliśmy o zatrudnieniu kogoś do opieki nad nią, ale teściowa kategorycznie się temu sprzeciwiła. Powiedziała, że nie wpuści nikogo obcego do swojego domu. Nie chciała też iść do domu dla osób starszych i chorych. Było mi jej bardzo żal, więc postanowiłam, że sama się nią zajmę. Nie wiedziałam jednak, jak na to zareaguje.

Kilka razy w tygodniu przychodziłam do niej, przynosiłam jej jedzenie, wodę i wszystko, czego potrzebowała. Ponadto sprzątałam jej dom, płaciłam rachunki za media i, moim zdaniem, robiłam wszystko. W zamian usłyszałam wiele negatywnych komentarzy. Nie posprzątałam dobrze, nie ugotowałam dobrze, nie kupiłam odpowiednich rzeczy. Byłam bardzo obrażona. Przez zaciśnięte zęby znosiłam wszystkie obelgi, ale nie mogłam jej zostawić. Jak miałam zostawić ją samą, bez pomocy?

Wtedy postanowiłam dogadać się z pracownikiem socjalnym i na zmianę odwiedzałyśmy babcię. Żyłam tak przez dwa lata. Byłam już naprawdę zmęczona…Po konsultacji z córką postanowiłam oddać teściową do domu opieki.

Bardzo się martwiłam, czy podjęłam właściwą decyzję. Ale tam była pod całodobową opieką lekarzy, a ja nie byłam w stanie  opiekować się nią 24 godziny na dobę. Odwiedzałam ją kilka razy w tygodniu. Kilka miesięcy później zmarła. Jak się później okazało, zapisała mi swój dom. Szczerze mówiąc, byłam w szoku. Zawsze byłam dla niej obca, a tu taki akt. To oznaczało, że wszystko robiłam dobrze.

 

Rate article
Wyznaj Sekret
Moja teściowa zaskoczyła mnie swoim niespodziewanym czynem