Zaczęłam pracować w wieku 16 lat. Moja matka wychowywała nas sama, więc nie zawsze mieliśmy wystarczająco dużo pieniędzy. Postanowiłam nie czekać na dary od losu i zacząć zarabiać samodzielnie.
Wyszłam za mąż w wieku 30 lat. Pracowałam nieprzerwanie od 16 roku życia, więc zarobiłam wystarczająco dużo, by kupić własne jednopokojowe mieszkanie. Wchodząc za mąż miałam już swoje mieszkanie.
Później postanowiliśmy z mężem kupić trzypokojowe mieszkanie. Nadszedł czas, aby powiększyć naszą przestrzeń życiową, ponieważ wkrótce miało być nas troje. Moje mieszkanie wynajęliśmy.
Mam siostrę młodszą ode mnie o 10 lat. Wyszła za mąż pięć lat po mnie. Została żoną dość szybko. Chociaż później stało się jasne, dlaczego – pięć miesięcy po ślubie moja siostra Sara urodziła dziecko.
Mąż Sary musiał pilnie sprzedać ich mieszkanie, ponieważ jego matka była chora na raka i potrzebowali pieniędzy. Z tego powodu nie mieli gdzie mieszkać. Sara poprosiła, bym pozwoliła im zamieszkać w moim mieszkaniu. Mimo że traciłam pieniądze na wynajmie mieszkania musiałam pomóc mojej rodzinie. Uzgodniliśmy, że Sara i jej rodzina będą płacić czynsz.
Syn siostry miał rok, gdy Sara dowiedziała się, że znów jest w ciąży. Natychmiast przekazała mi tę wiadomość, kiedy przyszła się ze mną zobaczyć, a potem powiedziała:
– Wkrótce urodzę kolejne dziecko. Nasza trójka jest teraz ściśnięta w jednym pokoju, wyobraź sobie, co się stanie, gdy moja rodzina powiększy się o kolejne dziecko. Proponuję sprzedać twoje mieszkanie. My dołożymy do tego i kupimy dwupokojowe mieszkanie. Nie możemy kupić mieszkania sami, mój mąż nie zarabia zbyt dużo. Musielibyśmy oszczędzać przez co najmniej 5-7 lat. Nie będę czekać tak długo.
Byłam zszokowana . Byłam oburzona bezczelnością i lekkomyślnym sposobem, w jaki moja siostra chciała się pozbyć cudzej własności. Pracowałam na to mieszkanie od lat. Natomiast Sara tylko pożyczała pieniądze od naszej matki i nigdy nie pracowała.
Mogłam z siebie wydusić tylko:
-Nie, Saro, nie oddam ci mojego mieszkania. Albo mieszkaj w nim , albo poszukaj innego mieszkania.
Moja siostra wściekła się i zatrzasnęła za sobą drzwi.
Kiedy mój mąż dowiedział się o tym pomyśle, wpadł w szał. Poszedł do mojego mieszkania i powiedział mojej siostrze i szwagrowi co o nich myśli. W rezultacie dał jej miesiąc na wyprowadzenie się z mieszkania. Sara nazwała mojego męża gburem.
Od tamtego skandalu minęło kilka lat, a ja i moja siostra nie mamy ze sobą kontaktu. O wszystkich nowościach związanych z Sarą dowiaduję się od mojej mamy.
W ten sposób mój mąż i ja staliśmy się jej wrogami, odmawiając oddania jej naszego mieszkania.




