Czy ty też jedziesz do teściowej z zakupami?

To był dzień wolny. Postanowiliśmy z mężem zabrać dzieci i odwiedzić rodziców. Mieszkają za miastem, więc widujemy ich tylko kilka razy w miesiącu. I to tylko wtedy, gdy pozwala na to pogoda. Za każdym razem, gdy rodzice nas odwiedzają przyjmujemy ich bardzo dobrze. Gotuję różne potrawy , chcę aby było smacznie i miło, tak rodzinnie.
Sobota rano. Rano wszyscy zaczęliśmy się szykować. Ponieważ nie jesteśmy przyzwyczajeni do jeżdżenia do rodziców z pustymi rękami, przywieźliśmy ze sobą słodycze i parę innych rzeczy.

Kiedy dotarliśmy na miejsce, już na nas czekali.  Zjedliśmy razem i poszliśmy na spacer. Mają niesamowity teren w pobliżu domu. Jest tam wszystko, czego potrzeba do idealnego życia. Jezioro w pobliżu, las i czyste powietrze.

Kiedy wróciliśmy, moja teściowa i ja przygotowałyśmy obiad. Zjedliśmy spokojnie, a potem moja teściowa powiedziała, że musimy pojechać do miasta, aby kupić trochę jedzenia. Sama nie miała na to czasu, ponieważ miała wiele do zrobienia. Potem powiedziała, że myślała, że będziemy wiedzieć, że należy zabrać ze sobą jedzenie.

Poczułam się zawstydzona. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do jeżdżenia do ich domu z jedzeniem. A jeśli  tego potrzebowała, mogła po prostu zapytać czy coś przywieziemy, zamiast mieć nadzieję, że czytam w jej myślach. To małe nieporozumienie zrujnowało nasz weekend. Mój mąż również nic  nie rozumiał.
W niedzielę rano spakowaliśmy się i wróciliśmy do domu. Moja teściowa zrobiła nam herbatę i chleb z masłem na śniadanie. Zareagowaliśmy na to normalnie, ale myślę, że wyprawa do supermarketu samochodem to nie taki wielki problem. Zwłaszcza jeśli odwiedzają nas goście.

Ale to ich sprawa. Nie poczuliśmy się urażeni, ale od tamtego incydentu już do nas nie zadzwonili. W zasadzie to również ich sprawa.

Rate article
Wyznaj Sekret
Czy ty też jedziesz do teściowej z zakupami?