Od kilku lat Jakub był niezmiennie szczęśliwy, ponieważ w końcu udało mu się znaleźć kobietę, która naprawdę go kochała i pomogła mu wyleczyć wszystkie blizny, które pozostawiła po sobie jego pierwsza żona. Miała na imię Anna.
Barbara, jego pierwsza żona, była całkowitym przeciwieństwem Anny. Początek ich związku był jednak dość romantyczny. Kiedy Jakub zaczął ciągle wyjeżdżać służbowo, Barbara oszalała.
Barbara nigdy nie była ideałem, ale traktowała męża dobrze, więc nigdy nie było niepotrzebnych kłótni. Chociaż znajomi ciągle próbowali odwieść go od bycia z nią, mówiąc, że nie jest tym, za kogo się podaje i że okropny charakter, Jakub odrzucił to, dopóki jego najlepszy przyjaciel Michał nie powiedział mu prawdy o niej.
-Widzisz, tamtej nocy byłem bardzo samotny i aby się zabawić, postanowiłem zadzwonić po dziewczynę na telefon. Pół godziny później twoja Barbara stanęła na moim progu. Była tak zszokowana moim widokiem, że natychmiast padła na kolana i prosiła, żebym nic ci nie mówił, ale nie mogę tego dłużej ukrywać! – powiedział.
Mężczyzna przez długi czas nie mógł uwierzyć w słowa przyjaciela. To właśnie w tym okresie dowiedział się, że Barbara jest w ciąży, więc postanowił nie robić z tego wielkiej sprawy, dopóki nie dowie się, czy to jego dziecko. Zgodnie z wynikami, dziecko nie było jego, więc mężczyzna spakował walizki i opuścił kobietę, która przysięgała mu lojalność i miłość.
Mężczyźnie żal było tylko teściowej, która zawsze traktowała go z życzliwością, a Barbara traktowała ją jak niepotrzebną służącą.
Czas mijał i Jakub poznał Annę. Zakochali się w sobie, wkrótce pobrali i doczekali dwójki uroczych dzieci.
Pięć lat później Jakub znów spacerował po dawno zapomnianej okolicy i zobaczył kobietę śpiącą na przystanku autobusowym. Podszedł do niej, by zapytać, czy wszystko w porządku i dać jej kilka złotych na jedzenie. Ale jego twarz zastygła w zdziwieniu, gdy zdał sobie sprawę, że leży tam jego była teściowa.
Podszedł do niej i zapytał, czy nic jej nie jest, a ona powiedziała mu straszną prawdę o jego byłej żonie.
-Och, synu, odkąd odszedłeś diabeł ją opętał. Nigdy nie była złota, a teraz już całkowicie… Każdego dnia, jeśli nie piła, przyprowadzała mężczyzn, albo jedno i drugie. I żyliśmy tak przez 5 lat. Próbowałam nakłonić ją do zmiany , ale to było jak uderzanie grochem o ścianę. Tydzień temu poszłam do sklepu , żeby kupić trochę jedzenia, a kiedy wróciłam, kazała mi się wynosić, bo już tam nie mieszkam!- powiedziała zapłakana staruszka.
Jakub przyprowadził staruszkę do domu, gdzie jego żona Anna natychmiast zaproponowała jej, aby z nimi zamieszkała. Oczywiście staruszka była zachwycona tą propozycją.
Od kilku lat mieszka z nimi i pomaga im w każdy możliwy sposób. A małe dzieci uważają ją za swoją trzecią babcię!




