Przypadkowo obraziłam teściową tak bardzo, że od tygodnia nie odbiera telefonu.

W ostatni weekend rozmawialiśmy razem z mężem z moją teściową przez kamerkę. Rozmawiamy w każdy weekend, ponieważ teraz nie mamy okazji często się odwiedzać. I jakoś tak wyszło, że rozmawialiśmy o naszym synku, który niedawno skończył 7 miesięcy. Aby uczcić to małe święto, zaprosiliśmy jego rodziców chrzestnych do kawiarni. I w jakiś sposób rozmowa zeszła na temat ubrań, które nosi mój syn.

Powiedziałam teściowej, że synek miał niebieski kombinezon, w którym wyglądał bardzo ładnie. Ale niestety po praniu kombinezon dosłownie rozpadł się w szwach. Wyraziłam lekkie oburzenie jakością ubranek dziecięcych, a teściowa powiedziała do mnie:

-Ty nigdy do nas nie przejeżdżasz! Cóż, to jasne, gdzie my, mieszkańcy wioski, jesteśmy dla ciebie gorsi . Rozłączyła się.

Spojrzeliśmy z mężem na siebie i nie rozumieliśmy, co się stało i o co mogła się obrazić. Po kilku minutach myślenia zdaliśmy sobie sprawę, że kombinezon był prezentem od teściowej. Ale dała go nam dwa miesiące temu. Leżał więc w szafie przez cały ten czas, czekając na swój czas.

Zapomniałam, że to teściowa podarowała nam to ubranko, ale co tam. Zawsze jej mówiłam, że nie jestem zadowolona z jakości ubranek dziecięcych. Trzeba je często prać , a wtedy tracą swój piękny pierwotny wygląd. Teściowa brała to do siebie, jakbym robiła jej wyrzuty z powodu nietrafionych prezentów.

Zadzwoniłam do niej i wyjaśniłam, że wcale nie miałam tego na myśli. Ale ona nie chce mnie słuchać. Minął tydzień, odkąd nie odbiera telefonu ani ode mnie, ani od męża. Nie wiem, co robić w tej sytuacji. Wydaje mi się, że nie powiedziałam nic obraźliwego i nie było to nawet w moich myślach. Ale pewnie, żeby uniknąć konfliktów, kupię coś smacznego i w końcu ją odwiedzę.

 

Rate article
Wyznaj Sekret
Przypadkowo obraziłam teściową tak bardzo, że od tygodnia nie odbiera telefonu.