Spotkała mnie nieoczekiwana sytuacja. Zaplanowaliśmy z mężem wakacje za granicą, o których marzyliśmy od dawna. Kupiliśmy wycieczkę do Egiptu na 14 dni. Wybraliśmy świetny hotel all inclusive.
I nagle… Jak grom z jasnego nieba. 4 dni przed planowanym wyjazdem mój mąż doznał poważnej kontuzji nogi. Oczywiście nie mógł pojechać na wakacje. Byłam naturalnie zdenerwowana. Co robić? Wyjazd był drogi. Jeśli nie pojedziemy , przepadnie. W rezultacie poleciałam z jednym z moich krewnych. Prawie wszyscy moi znajomi zaczęli płakać – jak mogłam zostawić męża w tak trudnym momencie! On jest w szpitalu, a ty na wakacjach! Co to za żona? A do nikogo nie docierało, że jeśli nie pojadę, stracę pieniądze! Co więcej, mój mąż jest w klinice, jest pod opieką, jest leczony. I w sumie sam kazał mi lecieć, nie odmawiać podróży, np. raz tak z nim zrobiłam. Co miałam zrobić?
Ogólnie rzecz biorąc, świetnie wypocząłem, a mój mąż został wypisany ze szpitala, zanim wróciłam.
Kiedy wróciłam, opiekowałam się już mężem w domu. Przywiozłam mu gadżety z wakacji i nowe ubrania 🥰😉. Wakacje okazały się świetne, szkoda, że mój mąż nie mógł lecieć . No ale cóż poradzić Człowiek planuje , a Pan Bóg krzyżuje …. Co byś zrobiła w takiej sytuacji?




