Mam przyjaciela. Niedawno skończył 30 lat , wydawał się , że wszytko u niego dobrze. Ma mieszkanie, samochód, dobrą pracę, jest miłym człowiekiem, jest z nim o czym rozmawiać i jest w stanie utrzymać siebie i rodzinę, ale nigdy nie miał kobiety.
Postanowiłem więc przedstawić go mojej przyjaciółce. Jest bardzo miła, ładnie wygląda, jest dobrze wychowana i ma poczucie humoru. I ma ten sam problem, co mój przyjaciel – nie ma męża.
Niemal natychmiast po tym, jak ich poznałem, zaczęli wychodzić razem, chodzić na randki. Mieszkają razem od sześciu miesięcy. Ale nie wszystko jest tak idealne, jak się wydaje.
– To tak, jakby ciążyła na mnie klątwa! Wszystkie kobiety z którymi się widywałem nie nadawały się na żony! – powiedział mój przyjaciel, gdy się spotkaliśmy.
– Dlaczego ? zapytałem.
– Cóż, musisz przyjrzeć się temu bardziej szczegółowo. Ale dam ci przykład. Ona na przykład jest uparta jak osioł, nigdy mi nie ulegnie. Wróciłem z pracy zmęczony, chciałem odpocząć, a ona na to: “Obiecałeś mi kino! Już zarezerwowałam miejsca!”. Tłumaczę jej, że dzisiaj się położymy i pojedziemy innym razem. Wtedy ona się obraża. A jeśli na nią nakrzyczę, obraża się tak bardzo, że nawet się nie odzywa. Czy ona nie rozumie, że ja nie chciałem krzyczeć, to ona mnie do tego doprowadziła , że miałem taki zły humor. I nic nie mogę powiedzieć, kiedy wychodzi z przyjaciółmi. Kiedy wraca do domu, mówię jej: “Pokaż mi wiadomości od znajomych z którymi się umówiłaś albo zdjęcia z nimi!”, a ona patrzy na mnie jak na głupka i nic mi nie pokazuje. Czy to naprawdę takie trudne, żeby mi uległa i wybrała moje pragnienia od swoich?
– Czekaj, więc potrzebujesz kochającej żony czy matki i córki?
– No co ty. Chcę mieć żonę, ale taką, która jest odpowiedzialna.
– Chyba jednak potrzebujesz mamy.
– Nie, ja po prostu chcę być mocno przytulany, kiedy wracam do domu z pracy, potem chcę położyć się na kanapie przed telewizorem, chcę żeby przyniesiono mi jedzenie, a potem ona może położyć się spokojnie obok mnie i tyle.




