Jak moja sąsiadka “nasłała” na mnie policję

Około dwa lata temu moja rodzina i ja przeprowadziliśmy się do mieszkania w  budynku, w którym mieszkali głównie starsi ludzie. Wszyscy byli przyjaźni i pomocni, ale nie na długo….

Sześć miesięcy po przeprowadzce zepsuł nam się kran, więc zalaliśmy kobietę , która mieszkała piętro niżej. Zapłaciliśmy za wszystkie naprawy, zrobiliśmy je sami i zapewniliśmy jej wszystko, co mogliśmy, ale po tym zdarzeniu naprawdę nas nie lubiła. Ja już na początku uważałam, że jest dziwna, ale po tym incydencie było jeszcze gorzej.

Często przychodziła i kłóciła się z nami, ale nie miała  powodu, więc dręczyła mnie z “fałszywych” powodów. Najczęściej dlatego, że moje dzieci jej przeszkadzały. Faktycznie, lubiły robić psikusy, ale nigdy nie wykraczało to poza normę i kładły się spać o 21.

Po tym, jak przyszła i powiedziała, że złoży skargę do opieki społecznej, że nasze dzieci “robią co chcą “, prawie chodziliśmy na palcach.

A potem nastąpił spokój przed burzą. Mój mąż i ja uznaliśmy, że w końcu ma dość ciągłego biegania i pukania do naszych drzwi i że wszystko się ułoży, ale trwało to tylko półtora miesiąca, a potem znów usłyszeliśmy jej pukanie do drzwi.

Otworzyłam drzwi, a ona zaczęła mówić, powiedziała, że znów  ją zalaliśmy, wiedziałam, że to nie mogliśmy być my, ale postanowiłam sama się przekonać i przekonać również  ją. Moja łazienka była sucha , a w pralce były suche ubrania, ale to jej nie przekonało, stała się jeszcze bardziej zła i oskarżyła mnie o szybkie posprzątanie zalania, aby uniknąć przyznania się do winy.

Minęła godzina i policja zapukała do moich drzwi, sprawdzili wszystko i napisali, że wszystko jest w porządku i jeszcze się śmiali z mojej sąsiadki.

Następnego dnia przyprowadziła do mnie ludzi z zakładu energetycznego, którzy potwierdzili to, co powiedziała policja.

Nie wiem już, czego się spodziewać po tej kobiecie, ale znalazłam w niej ogromną zaletę: kiedy dzieci zachowują się źle, przysięgam, że zła ciotka z dołu zabierze je , a one natychmiast się uspokajają

 

Rate article
Wyznaj Sekret
Jak moja sąsiadka “nasłała” na mnie policję