Weronika i Wiktor poznali się podczas studiów. Po ich ukończeniu postanowili się pobrać, w dniu ślubu Weronika dowiedziała się, że jej teściowa zniszczyła jej suknię. Po tym wydarzeniu nie kontaktowała się z Marią przez 4 lata.
Weronika i Wiktor zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Facet nie szczędził wydatków na swoją wybrankę. Zaczęli spotykać się na pierwszym roku studiów. Po ukończeniu studiów zaczęli razem wynajmować mieszkanie. Wiktor dostał dobrą pracę, a kilka miesięcy później podarował ukochanej pierścionek zaręczynowy z brylantem. Kamień był niewielki, ale Weronika była zachwycona.
Rozpoczęły się przygotowania do ślubu. Weronika była bardzo zajęta, ale pomagała jej najlepsza przyjaciółka Anna. Zgłosiła się na ochotnika do znalezienia sukienki i wysłania zaproszeń. Ale prawdziwym wyzwaniem było spotkanie z matką przyszłego męża.
Maria samotnie wychowywała syna. Ojciec Wiktora zmarł, gdy chłopiec miał zaledwie 5 lat, a on ledwo go pamiętał. Weronika kilkakrotnie odkładała spotkanie z teściową, z jakiegoś powodu bała się jej, a Wiktor nie nalegał, ale teraz byli zaręczeni, Weronika nie mogła odmówić.
Podczas pierwszego spotkania Weronika pomyślała, że Maria jej nie lubi. Nie wiedziała, co powiedzieć, wylała herbatę i stłukła miskę z ciastkami. Teściowa nic jej nie powiedziała, ale patrzyła na przyszłą żonę syna ze zdziwieniem i politowaniem.
W końcu Weronika i Anna znalazły idealną sukienkę: niedrogą i elegancką. Po przymiarce Anna spakowała suknię, a Weronika pojechała do domu teściowej, by zostawić ją tam do dnia ślubu. Dziewczyna wierzyła w znaki i nie chciała, aby Wiktor widział jej suknię ślubną aż do dnia ślubu.
Ale w dniu ślubu Weronika była zdenerwowana, rozczarowana i zła : kiedy rozpakowała sukienkę, zobaczyła, że została pocięta na małe kawałki. Uznała, że to dzieło jej teściowej, bo nikt inny nie mógł tego zrobić. Wybiegła z mieszkania Marii, usiadła na ławce w parku, zadzwoniła do Wiktora i odwołała ślub.
Wiktor nie chciał nawet o niczym słyszeć: zawiózł ją do urzędu stanu cywilnego. Tego dnia po prostu się pobrali. Po ślubie Weronika nigdy nie rozmawiała z Marią; była bardzo urażona i postanowiła w ogóle nie komunikować się z teściową. Wiktor natomiast od czasu do czasu odwiedzał matkę, ale nigdy nie rozmawiał o niej z Weroniką.
Tak minęły cztery lata. Weronika zaszła w ciążę, poród był trudny. Przez kilka dni Weronika była na skraju śmierci. Odzyskiwała przytomność tylko od czasu do czasu.
Kiedy niebezpieczeństwo minęło, pielęgniarki powiedziały Weronice, że Maria przychodziła do niej codziennie, opiekowała się nią i modliła się o jej zdrowie. Przyszła do niej również Anna, przeprosiła za zniszczoną sukienkę, przyjaciółka wyznała, że kiedyś kochała Wiktora i była zazdrosna o Weronikę.
Weronika przez kilka lat nienawidziła teściowej za to, że próbowała zniszczyć jej małżeństwo, ale nie miała pojęcia, jak bardzo się myliła. Kiedy teściowa odwiedziła ją następnego dnia, Weronika poprosiła ją o wybaczenie. Kobiety przeprowadziły szczerą rozmowę i w końcu znalazły wspólny język.
Od tego czasu Weronika nigdy więcej nie rozmawiała z Anną . Razem z Wiktorem i ich nowo narodzoną córką przeprowadzili się do teściowej.




