Najszczęśliwszy dzień w moim życiu miał nastąpić za miesiąc. Dzień, na który czekałam całe życie, a najbardziej przez ostatnie trzy lata.
Trzy lata temu, mój chłopak mi się oświadczył.
Ponieważ ślub to bardzo ważny dzień dla nas obojga, przygotowywaliśmy się do niego ze szczególną starannością. Zarezerwowaliśmy salę, na którą czeka się prawie trzy lata, zapłaciliśmy za nią zaliczkę. Wszystko było zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach,,,,
Miesiąc przed ślubem zostaliśmy z mężem zaproszeni na rodzinny obiad. Było to dla nas rzadkie wydarzenie, więc byliśmy trochę podekscytowani i zaskoczeni.
Podczas kolacji dołączyła do nas moja młodsza siostra i jej chłopak. To, co wydarzyło się później, zmienia wszystko…
Moja siostra powiedziała mi, że jest w ciąży, więc postanowili wziąć ślub we wrześniu, tak aby jej brzuch nie był jeszcze za bardzo widoczny. Wszyscy ją wspierali, a potem zaczęli pytać, gdzie i jak planują wesele. Moja siostra odwróciła się do mnie i odpowiedziała:
– Chciałabym, żeby Dorota odstąpiła mi swoje miejsce na tej sali. Jest bardzo piękna, a my nie mamy czasu czekać, więc jeśli się nie zgodzi, to będziemy musieli zrobić wesele w jakimś kiepskim lokalu.
Byłam w szoku, widziałam jak bardzo mój narzeczony jest niezadowolony, że rozmowa przybrała taki obrót, więc postanowiłam powiedzieć:
– Rozumiesz, że czekaliśmy na ten ślub trzy lata! Nie mogę tak po prostu oddać ci sali.
– Jesteś samolubna! Twoja siostra nie ma czasu na przygotowania do ślubu, a rok czekania nic dla ciebie nie zmieni! – krzyczała moja matka.
Rozmowa przerodziła się w kłótnię, więc szybko wstaliśmy i wróciliśmy do domu.
Następnego dnia i przez cały następny tydzień moja matka, ojciec i siostra dzwonili do mnie i prosili, żebym oddała salę mojej siostrze, a kiedy po raz kolejny odmówiłam, powiedzieli, że jestem samolubna, nie rozumiem więzi rodzinnych i że rok czekania niczego nie zmieni.
Być może powinnam powiedzieć, że sala była opłacona, ale rodzina uważała, że moja siostra nie powinna mi nic dawać tylko dlatego, że “jesteśmy rodziną”.
Teraz moi rodzice grożą, że nie przyjdą na mój ślub, siostra powiedziała, że jeśli jej odmówię, to mogę zapomnieć, że mam siostrę, ale mój narzeczony upiera się, że to nasz ślub.
Nie wiem co robić. Czy rzeczywiście powinnam oddać salę siostrze, czy jednak powinnam się bronić?




