Nie mogę zmusić się do kochania krewnych męża

Młode żony i matki często przyznają, że nie lubią krewnych swoich mężów. Niemal co drugi temat na kobiecych forach dotyczy teściowych… Młode żony i matki kochają matki swoich mężów i starają się je zaakceptować ze wszystkimi ich osobliwościami i wadami charakteru. Ale co jeśli się to nie udaje? Młoda matka, Ala, znalazła się w podobnej sytuacji i podzieliła się swoją historią.

Jesteśmy małżeństwem od roku. Przez ten czas nie mogę zmusić się do pokochania krewnych mojego męża – pisze dziewczyna. – Nadal uważam ich za obcych. Po tym, jak denerwowali mnie podczas ciąży, zaczęłam ich nienawidzić. Rozumiem, że bez względu na to, jak bardzo ich nie lubię, są rodziną, drogimi ludźmi dla mojego męża i mojej córki… ale nie mogę się powstrzymać. Nie przeszkadzam w ich kontaktach  z moją córką.  Oczywiście, to jest na siłę, ale nie mam wyjścia.

Ala  zwróciła się o radę :

Doświadczone żony, powiedzcie mi proszę, kiedy ta blokada minie? Może minęło za mało czasu? A może będę ich tak traktować przez całe życie?

Okazało się, że mąż nie był zaangażowany w sytuację z krewnymi. Została sama z tym problemem.

Rozmawiała z mężem i próbowała rozwiązać wszystko pokojowo. Ale on nie mógł na matkę (teściową) w żaden sposób wpłynąć, niestety jest maminsynkiem, nie może jej nic powiedzieć Nie da się z nią prowadzić dialogu, jak tylko powiesz coś, co jej nie pasuje, zaczyna krzyczeć.  Wszystko i wszyscy powinni kręcić się wokół niej. Kiedy przychodzi, siedzę cicho i to znoszę, ale kiedy wychodzi, dostaję nerwicy. Pewnego dnia musiałam ją poprosić, żeby więcej nas nie odwiedzała.

Przyjaciele wspierali zdenerwowaną młodą matkę i opowiadali swoje historie radzenia sobie z krewnymi męża:

Minęło już 5 lat, staram się widywać z nimi rzadziej i dawać im dziecko przy rzadkich okazjach. Chyba mam matczyną zazdrość i nie lubię cwaniaków i zdrajców (Kasia)

Nie musisz nikogo kochać. Moja rada dla ciebie jest taka, że jeśli ich nienawidzisz, ale się z nimi nie pokłóciłaś, to trzymaj się od nich z daleka tak bardzo, jak to możliwe. (Zofia)

Jestem mężatką od 23 lat i też nie lubiłam teściowej. Teraz mamy bardzo dobre relacje, często się widujemy, mieszkamy obok siebie, pomagamy sobie nawzajem, pomogła mi wychować moje dzieci, jestem jej wdzięczna, doceniam ją i szanuję, ale nie stała się moją rodziną (Daria)

Szczerze mówiąc, mój mąż i ja jesteśmy razem od 13 lat. Na początku teściowie mnie nie lubili, a ja nie lubiłam ich. I tak to się toczy. Po prostu z biegiem lat nabraliśmy odporności (Magda)

Twoja rodzina to ty, twój mąż, twoje dzieci. To wszystko! Inne negatywne czynniki mijają. I nie musisz robić z siebie ofiary i tego znosić. W ogóle nie kontaktuję się z siostrą mojego męża, jej dziećmi ani jej mężem. Mamy też trudne relacje. Mój mąż jest po mojej stronie. Żyjemy z naszą rodziną. Ty też tak żyj(Agata)

Dlaczego mamy ich kochać? Oni nigdy nie staną się rodziną, bo nią nie są… mieszkamy razem od 7 lat, krewni mojego męża nie stali mi się bliżsi… wręcz przeciwnie… pokazali swoje prawdziwe oblicze (Dorota)

Z mężem jesteśmy razem od około 7 lat i przez cały ten czas przeżywam te same emocje co Ty. Chociaż miałam nadzieję, że to minie (Sara)

Okazało się, że wiele matek w komentarzach do tej historii przyznało, że nie potrafią pokochać krewnych swoich mężów. Czy jest jakieś rozwiązanie? Kilka matek zasugerowało kompromis:

Nie musisz ich kochać, ale musisz znaleźć wspólny język.

Kto każe ci ich kochać? Ja po prostu traktuję ich z szacunkiem. Czasami denerwują mnie radami, ale słucham ich  i robię wszystko po swojemu.

Wystarczy być uprzejmym, to wszystko. Nie musisz zmuszać się do kochania kogoś, to doprowadzi tylko do gorszych konsekwencji!

Rate article
Wyznaj Sekret
Nie mogę zmusić się do kochania krewnych męża