Kilka dni temu schodziłem po schodach i zobaczyłem młodą matkę powoli znoszącą wózek. Obok niej szybkim krokiem szedł młody mężczyzna w wieku około 28 lat.
Powiedziała do niego:
– Kochany!
On szybko odwrócił się do niej i zaczął:
– Wiesz co, paniusiu, nawet nie proś o pomoc z wózkiem. Taszcz go sama!
Szybko wyszedł. Podszedłem do niej i chciałem pomóc, ale powiedziała:
– Nie, dziękuję, nie po to go wołałam. On upuścił portfel. Nie słuchał mnie, więc nie będzie go miał!
Zostawiła portfel na klatce i poszła.
Zrobiłem to samo!




