Była na dobrej drodze, ale kiedy wyszła za mąż…..

Cztery lata temu poznałam mężczyznę na pewnej stronie internetowej. Mieszka w Bułgarii. Od razu zaprosił mnie do siebie, a ja poleciałam do niego.

Wszystko zaczęło się szybko, zakochałam się od razu. Powiedział , żebym się przeprowadziła do niego, poprosił mnie o rękę.

Ale ja mam świetną pracę w kraju, własne duże mieszkanie, samochód, który nie jest tani, przyjaciół, rodzinę, wszystko, czego potrzebuję do spokojnego życia.

Mówię mojemu chłopakowi, że nie mogę się przeprowadzić, co będę robić w Bułgarii, nie znam języka, mój angielski jest podstawowy, moja mentalność jest inna,  nie mam tam przyjaciół, nikogo  z mojego kraju.

A on powiedział:

-Nie będziesz pracować, utrzymam cię, zapewnię ci wszystko.

Długo mnie przekonywał, osobiście, przez telefon, w korespondencji. W końcu uległam. Jako mężczyzna był po prostu idealny, opiekuńczy, delikatny, nie oszczędzał na mnie, miał świetne poczucie humoru, sam robił wszystko w domu.

Przeprowadziłam się do Bułgarii, do jego….. rudery. Nie ma innego sposobu, aby to ująć, mieszkanie było okropne, w pokojach nie było drzwi. Nie wspomnę już nawet o meblach.


Naprawdę nie podobało mi się to mieszkanie, ale mój narzeczony powiedział, że czynsz jest bardzo tani, a naprawy zrobimy sami, a mieszkanie będzie dobre.

Mieszkaliśmy razem przez sześć lat i mieliśmy syna. Remont robiliśmy ponad rok, a ja przez pół roku musiałam gotować na korytarzu. Okazało się, że nie miał żadnych oszczędności. Żeby się mną zająć i wszystko opłacić, zaciągnął kredyt. Tonął w długach.

Przez te wszystkie lata strasznie oszczędzaliśmy, po prostu żyliśmy w biedzie. Pewnego dnia postanowiłam złożyć pozew o rozwód i wrócić do domu. Zapytałam go, jak podzielimy nasz majątek A on odpowiedział:

-Co ty tu wniosłaś? Wszystko tutaj zostało kupione za moje pieniądze i moją pracę, pracowałem i zapłaciłem za wszystko, nie ma tu nic twojego.

I wtedy się załamałem. Po tylu latach życia w biedzie, kiedy nie było mnie stać nawet na manicure, kawiarnię, nową sukienkę, kawiarnię.

Wszystkie pieniądze szły na dom, na jego komfort, na dziecko. A teraz powiedziano mi, że jestem nikim i nie mam nic, przyjechałam z jedną torbą, więc z jedną torbą wrócę do domu, tylko teraz mam też dziecko, które będzie miało trudności z przeprowadzką do innego kraju.

Oczywiście nie potrzebowałam mebli i sprzętów, wszystko mogłam zostawić. Chciałam tylko zrekompensować część tego pieniędzmi, aby przez jakiś mieć z czego żyć  razem z dzieckiem, póki nie znajdę pracy i przedszkola.

Miasto, w którym mieszkałam, jest dość małe, a ja od dawna nie pracowałam, więc kto by mnie od razu przyjął?

Jednak on po prostu mnie nie słuchali! Mój mąż powiedział, że skoro zdecydowałam się od niego odejść, to muszę znaleźć własną drogę. 

Co mam teraz zrobić? Bronić swoich praw? Mogłam szybko sprzedać część majątku, żeby mieć pieniądze na bilety lotnicze, albo zostawić mu wszystko i żeby odbudować swoje życie od zera, narobić mu długów.

Prawie zepsułam wszystkie rzeczy, które kupiłam podczas naszego małżeństwa pod wpływem emocji!

 

A my wciąż mieliśmy wiele wartościowych rzeczy. Kupiliśmy meble, dwa samochody, mój mąż kupił łódź za bajeczną cenę, a także był winien mojemu ojcu dwa tysiące dolarów.

Jednak w ogóle nie wydawał na mnie pieniędzy, a ja przez tyle lat byłam jego asystentką, gospodynią domową, po prostu robotnicą. A teraz nie mam nic! To wstyd.

Byłam młodą i piękną dziewczyną, kiedy przyjechałam do niego, a teraz jestem starą kobietą z dzieckiem.  Dałam mu swoją młodość, a nic nie dostałam  w zamian!

 

 

Rate article
Wyznaj Sekret
Była na dobrej drodze, ale kiedy wyszła za mąż…..