Pomagałem innym a szkodziłem sobie!

Kiedy pracowałem w biurze (a raczej zarządzałem nim), miałem okazję poznać wielu ciekawych ludzi, czasem bardzo dziwnych, ale nigdy nie spotkałem pary takiej jak ta.

Ona była sprzątaczką (wykonywała swoją pracę fatalnie, więc postanowiłem  zmienić  jej zakres obowiązków i poprosiłem ją o wynoszenie śmieci), a on był ochroniarzem (który spał w miejscu pracy).
Często się z nimi spotykałem, więc znałem ich trochę. Ciągle narzekali na życie, nic im nie wychodziło, wszystkiego im brakowało.

Pewnego razu postanowiliśmy zespołowo zorganizować generalne sprzątanie. A po jego zakończeniu przyszła do nas ta kobieta.

– Widziałam tam dwa laptopy, odłożyliście je. Nie potrzebujecie ich? zapytała.
– Nie, zepsute i nie stać nas na ich naprawę teraz…. A my mamy nowe – odpowiedziałem.
– Czy moglibyście dać nam chociaż jeden? Nasze dzieci chodzą już do szkoły, potrzebują komputera, a my nie mamy pieniędzy na kupno nowego, jeden moglibyśmy naprawić.
– Tak, możecie wziąć. Ale nie wiem, czy w ogóle będą działać. Możesz wziąć dwa,  nie wiem, czy będą dobre.
– Dziękuję bardzo.

Od tamtej pory od czasu do czasu się spotykaliśmy, ale ona nic nie mówiła. Aż pewnego dnia przyszła do biura krzycząc…

Jak mogłeś dać mi laptopa, który nie działa? Nie wiedzieliście, że jesteśmy biedni i naprawy są dla nas zbyt drogie! Teraz musisz dać nam pieniądze na naprawę, w przeciwnym razie mój mąż cię pobije i złożymy na ciebie skargę!

Z tymi słowami wyszła. Całe biuro było w szoku. Później jej mąż próbował mnie uderzyć i nie wypuścić z biura. A kobieta celowo pomazała mi drzwi, ale to też nie było dla nas problemem.

Później otrzymałem  wezwanie z urzędu skarbowego za sprzedaż laptopa bez wystawienia paragonu. Ale wszystko im wyjaśniłem.

Pomagaj ludziom, ale uważaj, żeby sobie nie zaszkodzić!

 

Rate article
Wyznaj Sekret
Pomagałem innym a szkodziłem sobie!