“Bij ją, bo wyrośnie na taką jak jej matka” – krzyczała teściowa.

Marek i ja poznaliśmy się w klubie, kiedy byliśmy bardzo młodzi. Mieliśmy wtedy po 19 lat. Marek bardzo ładnie się do mnie zalecał, był bardzo uprzejmym i uważnym mężczyzną.

Minęło 1,5 roku i pobraliśmy się. Mieliśmy wspaniałą córkę, Sarę. Marek kochał ją niesamowicie. Nie ufał mi nawet, gdy ją kąpałam. Zawsze mówił żartobliwie: “Zrujnujesz mi dziecko”.

Przyjemnie było patrzeć na Marka….  jednak ta bajka trwała tylko do przyjazdu mojej teściowej Magdy.

Przyjechała w odwiedziny na tydzień i została z nami. Po jej przyjeździe moje życie zamieniło się w piekło.

Znosiłam wszystkie jej kąśliwe uwagi i nie zwracałam na nie większej uwagi ze względu na jej wiek. Ale fakt, że piła każdej nocy, to było to, czego nie mogłam znieść.

Byłam temu kategorycznie przeciwna. Kiedy Magda do nas przyjechała, Kasia miała już 4 lata. Byłam przeciwna temu, żeby moja córka widziała te butelki na stole i zapach papierosów w mieszkaniu.

Marek na początku mnie w tym wszystkim wspierał i nawet próbował mówić o tym  matce. Potem już tylko milczał. Wiesz, to było tak, jakby Magda celowo nie chciała słyszeć wszystkiego, co się do niej mówi.

Pomyślałam, że skoro teściowa z nami mieszka, to nie będę siedziała w domu, tylko pójdę do pracy. Pracowałam jako ekonomistka i musiałam zostawać w pracy po godzinach w okresach sprawozdawczych.

Na początku wszystko wydawało się w porządku, ale potem zaczęłam wyczuwać od Marka alkohol. Zaczął sugerować, że go zdradzam, co nigdy nie miało miejsca. Powiedziałam mu kilka razy, że wcale mi się to nie podoba. Wydawał się mnie rozumieć i nawet obiecał mi, że to się nigdy nie powtórzy.

Jakiś tydzień później sytuacja się powtórzyła,  Marek był pijany. Pokłóciłam się z nim, a teściowa powiedziała mu:

– Nie martw się synu, ona nigdzie nie pójdzie… wybaczy ci….

Poszedł z nią do kuchni i pił dalej.

Któregoś dnia wzięłam wolne w pracy, wróciłam do domu w porze obiadowej i to co zobaczyłam było szokujące. Mój Marek, wspaniały mąż i ojciec, siedział pijany, z dziewczyną w ramionach, głaszczącą go po głowie.

Zaczęłam przeklinać.

Teściowa rzuciła się na mnie ze słowami:

-Zamknij mordę! Zmieniłaś mojego  ….. Z mężczyzny zrobiłaś szmatę… Uderzyła mnie w twarz, a Marek nic nie zrobił.

Nagle weszła Kasia, płakała. Upadła i zraniła się w kolano. Otarłam łzy, żeby nic nie widziała i podeszłam do córki. Przytuliłam ją i powiedziałam:

-Nie płacz, moja mała …… Kolano się zagoi, a my kupimy nowe rajstopy, które będą jeszcze piękniejsze.

Nagle Marek gwałtownie wstał od stołu i podszedł do córki. Złapał ją za włosy i krzyczał:

-Czy nie możesz wyglądać schludniej… jesteś jak świnia cała brudna….

Kasia była przerażona i zaczęła bardzo płakać, co jeszcze bardziej rozzłościło Marka. Zaczął bić ją po pośladkach. Broniłam córki najlepiej jak potrafiłam. Markowi się to nie spodobało i uderzył mnie w twarz:

-Nie wtrącaj się! Nic nie rób…

Nagle z kuchni dobiegł głos mojej teściowej:

– Bij ją, bo wyrośnie jak jej matka … obibok …. Siedzi mojemu synowi na karku i stawia warunki!

– Magda, jak możesz tak mówić, przecież to twoja wnuczka.

– Czy jest moja czy nie to już inna kwestia. ……

Kasia płakała do wieczora i poszła wcześnie spać. Siedziałam przy jej łóżku, trzymając ją za rękę, płacząc i nie rozumiejąc, co się wokół mnie dzieje. Wydawało mi się, że jestem w jakimś bardzo złym śnie. Gdzie był mój Marek, mój troskliwy mąż i ojciec?

Rano, gdy mąż i teściowa spali, spakowałam córkę i dosłownie uciekłam z domu. Pojechałam do innego miasta do rodziców. Złożyłam pozew o rozwód. Mieszkamy razem z córką.

Marek próbował błagać mnie o wybaczenie, ale to nic nie dało.

Jedyną rzeczą, która pozostała dla mnie całkowicie niejasna, było to, jak mój mąż, z którym żyłam tak długo, mógł nagle zmienić się tak drastycznie?

Rate article
Wyznaj Sekret
“Bij ją, bo wyrośnie na taką jak jej matka” – krzyczała teściowa.