Chcę opowiedzieć Wam smutną historię, która przydarzyła mi się nie tak dawno temu. Nie chciałabym, aby nawet mój wróg doświadczył bólu, którego doznałam. Nie potrafię znaleźć słów, by opisać to, co działo się w mojej duszy.
Chciałabym wiedzieć, co o tym wszystkim myślicie. I jak mam dalej żyć? Naprawdę potrzebuję wsparcia. Każda rada jest dla mnie ważna.
Więc powiem co się stało.
Jesteśmy małżeństwem od 13 lat. Oczywiście, jak prawie wszystkie pary, od czasu do czasu się kłócimy. Ale nigdy nie mieliśmy żadnych poważnych skandali. Mój mąż zarabia przyzwoite pieniądze. Ja wychowuję dziecko, ale nie siedzę bezczynnie. Szyję rzeczy na zamówienie. Nasz syn ma 9 lat.
W czasie naszego małżeństwa kupiliśmy mieszkanie i domek na wsi. Zaoszczędziliśmy na zakup drugiego samochodu. Do niedawna uważałam się za bardzo szczęśliwą osobę.
Dwa tygodnie temu mój mąż został wysłany w podróż służbową. To była zwykła rzecz. Często podróżował. Byłam już do tego przyzwyczajona. Nie przeszkadzało mi to.
Kilka dni po wyjeździe męża postanowiłam zabrać syna i pojechać na wieś. Pogoda była wspaniała. Chciałam się zrelaksować i zaczerpnąć świeżego powietrza. Nie było to daleko. Przy bramie naszego domu zobaczyłam samochód mojego męża.
Natychmiast się zorientowałam, że coś tu nie gra. Szybko wbiegłam do domu. W kuchni siedziała młoda dziewczyna. Miała na sobie tylko koszulę mojego męża zarzuconą na nagie ciało.
Byłam w szoku. Przyjechałam, a tu półnaga dziewczyna z moim mężem.
Minęły dwa tygodnie. Do dziś nie mogę się uspokoić. Nie mogę nawet spojrzeć na mojego męża. Nie mówiąc już o rozmowie z nim.
Nie wiem, jak dalej żyć. Nie wiem, czy mogę to wybaczyć.




